Tede – „Mefistotedes” / „Odkupienie”

Dawno nie było w polskim rapie tak równej płyty jaką jest „Mefistotedes”. Szaleńcze tempo utrzymuje się od pierwszego, aż po ostatni numer i ani na chwilę nie zwalnia, a sam Tede wraca do formy, w której nie mieliśmy okazji usłyszeć go od ładnych paru lat. Już w intrze rzuca chamskimi wersami kierowanymi do wszystkich, którzy w ciężkich chwilach się od niego odwrócili („Będziesz się jarał, dziś to już pewne/ Cóż, jak byłem w opałach to odszedłeś / Mógłbym powiedzieć Ci wypierdalaj / Ale mówię siadaj i słuchawki zakładaj”). Tego typu celnych strzałów nie brakuje także i w pozostałych siedemnastu kawałkach. Na uwagę zasługuje kontrowersyjny numer „Jestem z Polski” z nutką ironii traktujący o patriotyzmie zaszczepionym w sercach rodaków, po raz kolejny obnażając głupotę przeciętnego rodzimego zjadacza chleba. Szkoda tylko, że owej nutki ironii nie potrafią wyczuć niektórzy raperzy.

„Droga Do Odkupienia” (mixtape), „Mefistotedes” i „Odkupienie” to trzy niezbite dowody na to, że Tede cały czas ma coś do powiedzenia i pod żadnym pozorem nie należy go skreślać. Pytanie tylko czy przekaz zawarty na tych płytach będą w stanie przyswoić Ci, u których Graniecki stara się swoje winy odkupić i czy „koń trojański” w postaci muzyki na nich zawartej oświeci ciemną masę. Miejmy nadzieję, że misja zostanie zakończona sukcesem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s